Artysta: Erosie
Lokalizacja: ul. Woźna 13
Rok powstania: 2011
Drugi z pięciu murali powstałych w ramach Festiwalu Outer Spaces stanowi jeden z elementów większej serii rozsianej po światowych stolicach - Londynie, Paryżu, Berlinie i...Poznaniu! To Erosie, holenderski twórca streetart'owy, wybrał nie Warszawę a właśnie nasze miasto, jako najlepszą możliwą lokalizację dziewiątej pracy wchodzącej w skład cyklu "Horror vacui". Termin ten, funkcjonujący w historii sztuki od stuleci, znaczy tyle co lęk przed pozostawieniem w dziele pustej przestrzeni, dążenie do wypełnienia każdego wolnego miejsca. I takie właśnie są prace Erosie, który tę tendencję realizuje za pomocą czarno - białej abstrakcji na poły geometrycznej, na poły organicznej. Cała boczna ściana kamienicy zdaje się ruszać, falować, wypełniona rozmaitymi formami które wiją się, oplatają, przenikają, rozchodzą się w różnych kierunkach. Faktycznie próżno tu szukać jakiegokolwiek pustego miejsca, artysta zapełnił je dokładnie, z godną podziwu konsekwencją, realizując tym samym postawiony sobie cel, a nam dając mural który intryguje, zastanawia i już z daleka przyciąga uwagę przechodniów.
Lokalizacja: ul. Woźna 13Rok powstania: 2011
Drugi z pięciu murali powstałych w ramach Festiwalu Outer Spaces stanowi jeden z elementów większej serii rozsianej po światowych stolicach - Londynie, Paryżu, Berlinie i...Poznaniu! To Erosie, holenderski twórca streetart'owy, wybrał nie Warszawę a właśnie nasze miasto, jako najlepszą możliwą lokalizację dziewiątej pracy wchodzącej w skład cyklu "Horror vacui". Termin ten, funkcjonujący w historii sztuki od stuleci, znaczy tyle co lęk przed pozostawieniem w dziele pustej przestrzeni, dążenie do wypełnienia każdego wolnego miejsca. I takie właśnie są prace Erosie, który tę tendencję realizuje za pomocą czarno - białej abstrakcji na poły geometrycznej, na poły organicznej. Cała boczna ściana kamienicy zdaje się ruszać, falować, wypełniona rozmaitymi formami które wiją się, oplatają, przenikają, rozchodzą się w różnych kierunkach. Faktycznie próżno tu szukać jakiegokolwiek pustego miejsca, artysta zapełnił je dokładnie, z godną podziwu konsekwencją, realizując tym samym postawiony sobie cel, a nam dając mural który intryguje, zastanawia i już z daleka przyciąga uwagę przechodniów.
Komentarze
Prześlij komentarz